środa, 27 marca 2013

Pop some tags

Ponieważ ja muszę zawsze wszystko zrobić po swojemu post typu "o mnie" i "o blogu" będzie jako drugi. Ja jak wyglądam już wiecie, to, że mam świra na punkcie mody i ciuchów już możecie się domyślać. Na tymże blogu będę czarować z rzeczy wyszperanych w sieciówkach, lumpeksach i badziewiakach wszelkiej maści, ponieważ (jak wiele kobiet...) jestem samozwańczą królową wyprzedaży i mistrzynią szperactwa. Tak więc ciuchy statutowo są tematem numer 1. na tym blogu. Nie mogę egzystować bez muzyki więc pewnie od czasu do czasu się jakimś fajnym kawałkiem podzielę. Nie wykluczam, że kiedyś zejdę na temat makijażu, ponieważ tym też się interesuję, a jestem wielką fanką pewnej firmy, ale o tym to kiedy indziej...

Podzielę się kawałkiem na dzień dobry, który mnie urzekł treścią, dęciakami i teledyskiem gdy spokojnie jadłam zupę pomidorową przed telewizorem. To będzie hit, który sprowadzi nam stada współszperaczy do lumpeksów.


Mega ^^ Rzeczy z lumpa się pojawią jak będzie ciepło. Na dziś kolejna wersja zimowa. Kożuszek zawsze pozostanie najukochańszy ale jest jeszcze moja czapa na Syberię. Kiedyś, gdy podążałam w niej ulicą pewien dżentelmen wychylił się przez okno w tramwaju i głośno krzyknął: Fajna czapa! Na co kulturalnie odkrzyknęłam podziękowania i podążałam dalej. To był czas zanim takie czapy miało pół miasta a ja byłam jedyna w swoim rodzaju. No i nieśmiertelna kurtka skórzana. Mam ją już chyba... 6 lat? Nie widać tego po niej, ani trochę.



Uwielbiam "policjantki". Mam 6 par, większość już na tyle zniszczonych, że świat przez nie widziany jest w kreski i kropki, ale te klasyczne, lustrzane - absolutnie najulubieńsze.






Buty zdecydowanie zasługują na wzmiankę przy tejże okazji. Są to jedne z najwygodniejszych butów w jakich miałam przyjemność hasać po świecie. Do tego są ciepłe, stopa nie kiśnie, ładne i bardzo wytrzymałe.


Słowem wyjaśnienia. Kiedy już odmarzł mi tyłek i wracaliśmy z Lubym Fotografem do domu natknęliśmy się na porzuconą i niezatopioną Marzannę. A że staw był kompletnie zamarznięty pozostało ją roztrzaskać o ziemię...(to w imię wiosny, że jestem Hippie to nie przypadek bom pokojowa i tolerancyjna generalnie)



 czapa - Orsay
kurtka - Laura di Sarpi
spodnie - Pull & Bear
buty - Ecco
okulary - H&M
rękawiczki - stare są, nie pamiętam gdzie kupione :(


P.S. Pamiętajcie, że jak o czymś marzycie to trzeba to bardzo dokładnie sprecyzować. Bo marzenia się spełniają czasem dość niespodziewanie się interpretując. Na przykład, jak marzysz o świętach ze śniegiem to musisz sprecyzować o jakie święta chodzi, bo jak pół Polski tak sobie marzy, to później są takie kwiatki ;)
Pozdro!

26 komentarzy:

  1. super cute!

    www.glamourgirl-bg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze rękawiczki, ale przyznam, że najbardziej rozbrajające są fotki z tą biedną marzanną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Great pictures! You look absolutely stunning!

    Monica Harmony's Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, musi być trochę różnorodności żeby zaciekawić :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wyglądasz:) fajny zestaw:) Podoba mi się tu u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne rękawiczki :)


    http://www.alliness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. czapka i rękawiczki świetne! wyglądasz bardzo fajnie :) i zdjęcia są ciekawe :) ten dżentelmen z autobusu to podejrzewam, że chciał Cię po prostu 'poderwać'! :P fakt.. ja też chciałam święta ze śniegiem... trochę się opóźniło :D ale są! dziś u mnie padał cały dzień :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja tu już wiosenne zestawy szykuje, a trzeba będzie znowu coś zimowego wyciągnąć. Ale za to jak się już zrobi ciepło to chyba będzie codziennie nowy post ;)

      Usuń
  8. Świetny post.

    Zapraszam do wspólnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. love the hat and shades!! you look so cool (no pun intended, hahaha!)

    Click me for my NEW BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też jestem fanką lumpów i wszystkich retro sklepów , outletów tam gdzie można znaleźć same perełki ! ;))

    http://majlena-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, satysfakcja z wyszperanych skarbów niczemu się nie równa ;)

      Usuń
  11. Beautiful look!!!
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie CI tak, na pewno nie zmarzniesz;P

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne zdjęcia ale swoją droga trochę tej marzannie wspólczuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No miałam potem wyrzuty sumienia... Ale jak widać poskutkowało, jest już coraz cieplej ;)

      Usuń